


Premier League - Kolejka 13, Hotspur Stadium (Londyn). Tottenham (5-3-4 20-14) zagra z Fulham (4-2-6 13-16)
Vicario; Porro, Danso, Van de Ven, Udogie; Palhinha, Bergvall; Kudus, Simons, Richarlison; Kolo Muani
Leno; Tete, Andersen, Bassey, Sessegnon; Berge, Lukic; Wilson, Iwobi, Chukwueze; Jimenez
Tottenham nie wygrał, żadnego z trzech ostatnich spotkań w Premier League (0-1-2), a w środę musieli zmierzyć się z PSG w stolicy Francji. W krajowych rozgrywkach to kolejno (0-1) z Chelsea, (2-2) z United, oraz (@1-4) z Arsenalem przed tygodniem. Trzeba przyznać, ze przetrzebiony przez kontuzje zespół miał jednak wyjątkowo trudny terminarz. Fulham w listopadzie na własnym stadionie ograł Wolves (3-0) i Sunderland (1-0) przed tygodniem, ale też przegrał w Liverpoolu z Evertonem (@0-2). W delegacjach zespół spisuje się beznadziejnie (0-1-5 4-13), zdobywając raptem cztery bramki. Z drugiej strony, jest to dla nich szansa na poprawę bilansu, w starciu, z wyeksploatowanym w przeciągu tygodnia przeciwnikiem, który u siebie (1-2-3 7-7) wygrał raptem jedno spotkanie. Trzy z ostatnich czterech konfrontacji w tej parze to niskie wyniki końcowe (2-0, @0-3, 1-1, @0-2) i przy tak oferowanych kursach na (-2.5) takie rozwiązanie stawiamy w tych derbach Londynu.