Chwalińska mistrzynią WTA 1000 w Wuhan – Polka odwróciła finał z Kartal

Maja Chwalińska zdobyła w Wuhan pierwszy tytuł WTA w karierze – od razu w turnieju rangi 1000. W niedzielnym finale przegrywała z Sonay Kartal 2:6 i 0:2, ale odwróciła losy meczu i wygrała 2:6, 6:4, 6:2. Dzięki temu w poniedziałkowym rankingu awansowała na 11. miejsce, najwyższe w karierze. Kilkanaście godzin później przyszła gorsza wiadomość – Polka wycofała się z turnieju w Ningbo.

Ilustracja w stylu papierowej wycinanki: trofeum tenisowe, rakieta i piłka na fioletowym korcie twardym, symbol triumfu Mai Chwalińskiej w Wuhan. Pierwszy tytuł WTA w karierze Chwalińska zdobyła od razu w turnieju rangi 1000.

Powrót z dalekiej straty

Pierwszy set należał do Brytyjki, która od początku grała agresywnie i wygrała go 6:2. Na początku drugiego Kartal szybko przełamała Polkę i prowadziła 2:0. Chwalińska odpowiedziała jednak od razu. W jednym z gemów Kartal obroniła cztery break pointy, ale piąty Polka wykorzystała i wróciła do gry. Druga partia trwała 71 minut i zakończyła się wynikiem 6:4. W decydującym secie Chwalińska przełamała rywalkę na 3:2 i nie oddała już ani jednego gema. Przy stanie 5:2 musiała jeszcze obronić trzy break pointy, zanim zamknęła spotkanie po 2 godzinach i 43 minutach gry.

„Smakuje bardzo słodko”

Po meczu Chwalińska przyznała, że na początku finału brakowało jej energii, a Kartal grała na tyle dobrze, że nie pozwalała jej rozwinąć skrzydeł. Najbardziej dumna była z waleczności, która pozwoliła jej odwrócić wynik. Zwycięstwo opisała krótko: „smakuje bardzo słodko”. Przypomniała też, że sezon zaczynała w okolicach 140. miejsca z celem wejścia do pierwszej setki.

Droga przez Sakkari i Świątek

W Wuhan Polka, rozstawiona z numerem 16, pokonała kolejno Mayar Sherif, Marie Bouzkovą (po przegranym pierwszym secie), rozstawioną z „dziesiątką” Ivę Jovic i Marię Sakkari, z którą wygrała 6:0, 3:6, 7:5. W półfinale doszło do pierwszego w erze open polskiego pojedynku na tym etapie turnieju WTA, który zapowiadaliśmy przed sobotnim meczem. Chwalińska przegrywała z Igą Świątek 3:5 w pierwszym secie, obroniła dwie piłki setowe i wygrała 7:5, 6:1.

Trzecia Polka z tytułem WTA 1000

Chwalińska dołączyła do Agnieszki Radwańskiej i Igi Świątek jako trzecia polska mistrzyni turnieju tej rangi. Jest też dopiero czwartą zawodniczką od 2009 roku, która pierwszy tytuł w cyklu zdobyła od razu w WTA 1000 – wcześniej udało się to Naomi Osace, Biance Andreescu i Victorii Mboko. To również pierwszy triumf leworęcznej tenisistki w turnieju tej kategorii od zwycięstwa Petry Kvitovej w Miami w 2023 roku. Za tytuł Polka otrzymała 1000 punktów i 665 tys. dolarów, czyli około 2,6 mln zł. Przed turniejem zajmowała 22. miejsce w rankingu. To kolejny wielki krok w sezonie, w którym dotarła już do finału Roland Garros, przegranego z Mirrą Andriejewą.

Kartal z wielkim awansem, Chwalińska bez Ningbo

Przegrana Kartal też ma powody do zadowolenia. Brytyjka po sześciomiesięcznej przerwie spowodowanej urazem pleców przyjechała do Wuhan jako 170. zawodniczka świata. Po drodze do finału pokonała m.in. Belindę Bencic, Jasmine Paolini, Elinę Switolinę i Jelenę Ostapenko, a w rankingu ma awansować o około 120 pozycji. Chwalińska w poniedziałek wycofała się z turnieju WTA 500 w Ningbo, w którym w pierwszej rundzie miała zagrać z Katarzyną Kawą. Jako powód podała uraz lewego uda. Jej miejsce w drabince zajęła Daria Snigur.

Mateusz Adamek - Ekspert zakładów bukmacherskich
Mateusz Adamek

Sportem, a w szczególności piłką nożną i zakładami bukmacherskimi, interesuję się od wielu lat. Zdobywałem praktyczne doświadczenie we współpracy z największymi bukmacherami działającymi na polskim rynku, a swoją wiedzę rozwijałem również poprzez analizowanie ofert, kursów i zasad odpowiedzialnego obstawiania. Jestem autorem tysięcy tekstów poświęconych bukmacherce i sportowi, w których łączę znajomość branży z praktycznym podejściem. Na Bukmacherzy.com odpowiadam za poradniki, analizy oraz opisy ofert legalnych operatorów.

Podobne artykuły
Pokaż szybką nawigację
Nawigacja sportowa
Polecani bukmacherzy
Powrót na górę