Pierwszy punkt Lecha w Lidze Europy, Jagiellonia rozbita przez Anderlecht
Po dwóch porażkach 0:4 Lech Poznań wreszcie zapunktował w Lidze Europy. W czwartek mistrz Polski zremisował przy Bułgarskiej z Sunderlandem 1:1, choć przegrywał już od 2. minuty – wyrównał rezerwowy Leo Bengtsson. Gorzej wypadła Jagiellonia Białystok, która u siebie nie miała argumentów przeciwko Anderlechtowi i przegrała 0:3, a dwa gole straciła w ostatnich dziesięciu minutach.
Jeden gol i pierwszy punkt Lecha, trzy stracone bramki Jagiellonii – tak wyglądał polski czwartek w Lidze Europy (obraz wygenerowany przez AI).
Koszmarny początek przy Bułgarskiej
Lech znów zaczął od straty gola. Już w 2. minucie Sunderland wykorzystał złe wyprowadzenie piłki przez gospodarzy – po podaniu Nilsona Angulo do siatki trafił Timur Tuterow. Poznaniacy szybko się otrząsnęli i mieli swoje okazje. W pierwszym kwadransie Pablo Rodríguez trafił w boczną siatkę, a później Daniel Håkans zmarnował sytuację sam na sam po jego podaniu. Do przerwy Lech przegrywał 0:1. W środku obrony zamiast kontuzjowanego Wojciecha Mońki zagrali Mateusz Skrzypczak i Terry Yegbe.
Bengtsson z ławki
Niels Frederiksen w 62. minucie wpuścił na boisko Leo Bengtssona w miejsce Rodrígueza i ta zmiana dała Lechowi punkt. Szwed najpierw w 65. minucie nie trafił z kilku metrów po dośrodkowaniu, ale pięć minut później się poprawił – płaskim strzałem przy bliższym słupku doprowadził do wyrównania. Był to pierwszy gol Lecha w tej edycji Ligi Europy. W końcówce gospodarze mieli przewagę, ale kolejnej bramki już nie zdobyli.
„Wydaje mi się, że daliśmy radę”
Trener Lecha był po meczu zadowolony. „Po dwóch porażkach 0:4 zdobycie punktu jest z pewnością czymś pozytywnym” – mówił Frederiksen, który ocenił, że jego zespół popełnił tylko jeden poważny błąd. Duński szkoleniowiec narzekał na stan murawy („obecnie stan boiska jest bardzo, bardzo trudny”) i przypomniał, że do fazy pucharowej trzeba będzie wygrywać kolejne spotkania. Nie zabrakło też przytyku przed niedzielnym klasykiem z Legią w Warszawie. „Patrząc na to, Legia może szykować się na małe problemy” – stwierdził, nawiązując do tego, że po każdej europejskiej porażce Lech wysoko wygrywał w lidze. Trzy dni po porażce z Bayerem, którą opisywaliśmy w podsumowaniu poprzedniego europejskiego czwartku, Lech rozbił Koronę 6:1.
Jagiellonia bez szans z Anderlechtem
W Białymstoku od początku lepszy był Anderlecht, który przed tym meczem nie miał jeszcze punktu. W 21. minucie Mihajlo Cvetković przejął niedokładne podanie Hampusa Finndella i w sytuacji sam na sam dał gościom prowadzenie. Jagiellonię długo w grze utrzymywał Sławomir Abramowicz. Po przerwie gospodarze podkręcili tempo, ale strzał głową Nika Prelca obronił Colin Coosemans. W końcówce Belgowie zadali dwa ciosy: w 73. minucie trafił Marten Winkler, a w 80. rezerwowy Jayden Onia Seke po indywidualnej akcji przymierzył zza pola karnego. To druga porażka Jagiellonii w tej edycji Ligi Europy, a w Ekstraklasie zespół Adriana Siemieńca przegrał cztery ostatnie mecze. „Nie dać sobie teraz wmówić, że jesteśmy słabą drużyną” – apelował po meczu Abramowicz.
Co dalej z polskimi klubami
Po trzech kolejkach Jagiellonia ma na koncie trzy punkty, a Lech jeden i zajmuje 32. miejsce. Aktualny układ pokazuje tabela Ligi Europy. W kolejnej serii Lech zagra na wyjeździe z Benfiką, a Jagiellonia podejmie Lewskiego Sofia. Punkt Lecha był jedynym polskim dorobkiem w tej kolejce do rankingu UEFA – Polska pozostaje na 11. miejscu z 45,725 pkt, ex aequo z Czechami i niecały punkt za Grecją. Wcześniej oba zespoły wrócą do ligi: Lech zmierzy się w niedzielę o 17:30 z Legią, a sytuację w czołówce pokazuje tabela Ekstraklasy.
Sportem, a w szczególności piłką nożną i zakładami bukmacherskimi, interesuję się od wielu lat. Zdobywałem praktyczne doświadczenie we współpracy z największymi bukmacherami działającymi na polskim rynku, a swoją wiedzę rozwijałem również poprzez analizowanie ofert, kursów i zasad odpowiedzialnego obstawiania. Jestem autorem tysięcy tekstów poświęconych bukmacherce i sportowi, w których łączę znajomość branży z praktycznym podejściem. Na Bukmacherzy.com odpowiadam za poradniki, analizy oraz opisy ofert legalnych operatorów.
Świątek kończy sezon 2026 – uraz uda przekreślił WTA Finals
Khalidov wciąż bez oferty od KSW, w FAME burza po finale turnieju
Chwalińska mistrzynią WTA 1000 w Wuhan – Polka odwróciła finał z Kartal
Lech rozbija Koronę 6:1 i jest punkt za Górnikiem – kolejna porażka Jagiellonii