Lech Poznań pożegnał się z eliminacjami Ligi Mistrzów 2026/27 po jednej z największych sensacji tegorocznych europejskich pucharów. Mistrz Polski przystępował do wczorajszego rewanżu (29 lipca) z duńskim AGF Aarhus z komfortową zaliczką 4:1 z pierwszego meczu, a bukmacherzy typowali go na zwycięzcę dwumeczu z kursem zaledwie 1.67. Mimo to Lech przegrał rewanż 1:4 po dogrywce, a cały dwumecz zakończył się remisem 5:5 – o awansie zadecydowały rzuty karne, w których lepsi okazali się Duńczycy.
Jak Lech stracił trzy bramki przewagi
Jedyną bramkę dla Lecha w Poznaniu strzelił Filip Jagiełło, ale to nie wystarczyło, by zatrzymać odrabiającą straty drużynę gości. Dla Aarhus w regulaminowym czasie gry i dogrywce trafiali kolejno Tobias Bech, Kristian Arnstad, Frederik Tingager oraz Tomas Kristjansson, doprowadzając do wyrównania całego dwumeczu na 5:5. W serii rzutów karnych skuteczniejsi byli piłkarze z Danii, którzy przypieczętowali jeden z największych zwrotów akcji w tegorocznych europejskich eliminacjach.
Kursy bukmacherskie przed rewanżem
Przed wczorajszym meczem legalni bukmacherzy nie mieli wątpliwości, kto jest faworytem – zwycięstwo Lecha w Poznaniu wyceniano na kurs 1.67, podczas gdy triumf Aarhus kosztował aż 4.33. Trzybramkowa zaliczka z pierwszego spotkania w Danii sprawiała, że awans poznaniaków wydawał się formalnością. Ostateczny wynik pokazuje, że nawet duża przewaga w europejskich pucharach i status zdecydowanego faworyta bukmacherskiego nie gwarantują niczego – zwłaszcza w dwumeczu, w którym rywal ma nic do stracenia.
Co dalej dla polskich kibiców
Eliminacja Lecha to jednocześnie koniec przygody klubu z Ligą Mistrzów w tym sezonie – zespół Nielsa Frederiksena może w kolejnych tygodniach powalczyć jeszcze o miejsce w rozgrywkach Ligi Europy. Kibice, którzy chcą śledzić kolejne mecze reprezentantów Polski w europejskich pucharach, mogą na bieżąco sprawdzać aktualne kursy u legalnych operatorów oraz nasze typy bukmacherskie.
18+. Hazard może uzależniać. Materiał ma charakter informacyjny.
